-
Co nas czeka!
[przerywnik]
-
[@dairiqueen] Czy na pewno chcę wiedzieć,
czym Dan był zajęty?
-
P: Jestem smokiem--gejem.
[oboje się śmieją]
-
D: Jak wszyscy wiemy, wyraźnie zrobiłem sobie przerwę od regularnego tworzenia treści na Youtubie.
-
P: Nie kwaczę penisa.
-
P: Jest to projekt, nad którym pracowaliśmy od... 2017 roku?
-
D: Chcę jaja w wannie.
-
D: [małe kaszlnięcie]
-
[przerywnik]
-
P: Ten film był nadawany na żywo na aplikacji Stereo, która jest sponsorem "Phil i Phil-aciele"!
-
P: Dziękuję wam! Aplikacja jest dostępna na App Store i Androida za darmo,
-
P: Gdzie możecie odsłuchać jakiejkolwiek z moich wcześniejszych transmisji
-
P: A o godzinie 9 (czas UK) po wrzuceniu tego filmiku będę organizował z Danem
-
P: after-party, ekskluzywnie w aplikacji!
[dźwięk wystrzeliwującej zabawki]
-
P: Więc możesz wejść w link w opisie, by do nas dołączyć, lub odsłuchać później.
-
[muzyka budująca napięcie]
P: On tu jest,
-
P: On żyje,
-
P: To mój bardzo specjalny gość... To Dan!
[kulminacja muzyki]
-
D: Hej! Myślałem-- zapomniałeś wyrażenia "on tu jest, on jest gejem, on boi się życia".
-
P: Ah! Mogłem to powiedzieć!
-
D: Ogłosiłeś, że żyję, jakby było to niespodzianką.
-
P: Być może to jest niespodzianką! Niektórzy nie widzieli twojej twarzy, może myślą
-
P: Że jesteś pół Danem, pół robotem.
[dźwięki robota] Jakby, co się stało?
-
D: Czy ja żyję? P: Nie mam pojęcia.
D: To dopiero pytanie.
-
D: Czy kiedykolwiek byłem żywy? Może przez cały czas byłem tylko wymysłem
-
D: wyobraźni Phila. [Phil łapie dramatycznie dech]
D: To w zasadzie dość smutna historia.
-
P: Nie mów tak.
-
D: Nawiązując do tego -- hej, to przyjemność być tu z powrotem, dziękuję za zaproszenie, kolego. [z naciskiem]
-
P: I witam wszystkich, którzy dołączyli do nas na aplikacji Stereo, witajcie w audycji!
-
P: Dobrze widzieć-- (D: Witajcie na chacie!)
P: --widzieć wasze twarze, jak wyskakują na ekranie,
-
P: Dużo dymków.
-
D: Nie tylko witamy się z kamerą, lecz też z telefonem.
-
P: To prawda. [dramatyczny odgłos]
To jest cała akcja.
-
D: Dlatego też mamy założone słuchawki, nie że jesteśmy niewychowani.
-
P: Tak robią fajni ludzie, że mają słuchawki przez cały czas w uszach.
-
P: [udając, że mówi w słuchawkę]
Halo, odbiór.
-
P: Um, chcę tylko uprzedzić z góry i ostrzec przed Danem, ponieważ
-
P: Czasami ma on brudne usta.
-
D: Jak to-- no dobra. [Phil śmieje się]
Masz w tym trochę racji.
-
D: Jeśli ten film znajdzie się na Youtubie, i tak wszystko ocenzurujesz kwaknięciami i w ogóle.
P: No tak.
-
D: Ale kto tam wie, co powiem.
-
P: Czy chcesz mieć swoje pierwsze przekleństwo z głowy, żebyśmy byli przygotowani?
-
[dramatyczna muzyka]
[Dan napina się]
-
D: Penis. [P: W porządku]
D: Nie wiem, czemu tak z siebie to wycisnąłem.
-
P: Wolno ci mówić 'penis', nie przeszkadza mi to. Nie kwaczę penisa.
-
D: Penis, [kwaknięcie, barknięcie jako cenzura]
P: NIE!
-
-
[@heraceres] Hej, o mój boże, bardzo za tobą tęskniliśmy!
-
P: Tęsknili za tobą!
D: Nie, to mowa o tobie.
-
P: Nie-- [oboje się śmieją]
-
D: No, pewnie są jak 'co to za szczur tu siedzi?'
-
P: Mam nadzieję, że mieliście przyjemny okres świąteczny.
-
[Dan potakuje]
P: Nasz był dość interesujący, był--
-
D: Powiedziałeś 'mam nadzieję, że wszyscy mieli przyjemny--' Okej, co to w ogóle za wyrażenie?
-
(P: Nie wiem!)
D: Po drugie, Phil [w głębokim głosie], to rok 2020.
-
P: No tak.
D: Nikt nie miał niczego [mamrotanie] przyjemnego.
-
P: Próbuję siać pozytywną energię!
-
D: No tak, to pojedyncza energia, która należy nam się pod koniec roku.
-
[Dan cicho kaszle]
P: Energia.
-
P: Więc, w tym roku to były raczej Zoom-mas (zoom christmas), ale przynajmniej wręczyliśmy sobie prezenty.
-
D: To prawda.
P: Kupiłem Danowi nowy sweter, który właśnie teraz ma na sobie,
-
P: Nie żebym zmusił Dana do jego ubioru, ale--
-
[sarkastycznie]
D: Nie, Phil wcale nie musiał mnie zmuszać do ubioru swetra, który kupił mi na święta.
-
P: [grożąc] Ubierz sweter.
-
P: To czarno-biały sweter z małymi misiami,
(D: Pasuje mi do marki), jednak jest też tam
-
P: Mały, sekretny żółty miś w rogu swetra.
[odgłos miauknięcia]
-
P: Próbuje sprawić, aby Dan ubierał więcej kolorów w tym roku.
-
D: Serio? P: Tak.
D: [śmiejąc się] Życzę Ci z tym powodzenia.
-
P: To pierwsza faza mojego planu.
-
D: Nie wypowiedziałeś się jeszcze na temat mojego avatara na Stereo.
-
P: Wygląda podobnie, uważam-- (D: Czyż na pewno?)
P: Uważam, że masz podobne loki.
-
D: Dzięki, takie było zamierzenie.
-
P: Jednakże twoje włosy-- Co się w ogóle stało z twoimi bujnymi lockdown lokami?
-
P: Gdzie się podziały?
D: Moje--moje średniej długości włosy?
-
P: Tak! Miałem nadzieję, że je zapuścisz.
-
D: Wszyscy się nad nimi użalają, no.
-
D: Nie zapuściłem ich, aby eksperymentować z długością, po prostu nie mogłem ich obciąć.
-
D: W tym jest rzecz. Zrobiły się takie długie, że musiałbym naprawdę się im poświęcić na dłużej,
-
D: aby dobrze wyglądały, ale fizycznie mnie irytowała ilość
-
D: włosów, które dotykają moich uszu. Każdy kto miał przez jakiś czas długie włosy i je znacząco obciął,
-
D: Wtedy myśli sobie [śmiech], ach moje uszy, w końcu wolne!
-
D: Więc wtedy przez krótki okres czasu, kiedy lockdown stał się swobodniejszy parę miesięcy temu,
-
D: Zrobiłem ciach!
P: Ciach--ciach.
-
D: Więc tak to wygląda.
-
P: Teraz tego żałujesz, ponieważ jest zimno w Londynie,
-
P: A ty mogłeś mieć małe włochate nauszniki na uszach.
-
[efekt dźwiękowy złej odpowiedzi]
D: Dość już o włochatych nausznikach, Phil.
-
P: [obrażony] No, ale mogłeś! Więc--
D: Mówiłem, ostrzegłem wszystkich.
-
P: Ja kupiłem Danny'emu jego sweter. (D: No tak.)
Za to Dan kupił mi całe pudełko pełne--
-
D: Okej, więc, jest to świadectwo jak dobrze znam Phila. Proszę o tego docenienie.
-
P: Całe pudełko pełne retro słodyczy!
[odgłosy wystrzeliwującej zabawki i aplauz]
-
P: Z czego się bardzo cieszę. Wiem, że pudełko wygląda jakby zamieszkały tam szczury, ponieważ
-
P: Ciągle siedzę przed telewizorem i wcinam jego zawartość.
-
D: Kiedy otworzyłem to pudełko, nie mogłem uwierzyć, że większość z tych słodkości kiedyś istniała,
-
D: Ponieważ nigdy o nich nie słyszałem, ale reakcja Phila była w stylu,
-
D: "Och, to whippy wobby dib dobbles! Pamiętam je z dzieciństwa, jak mieszkałem na północy [Anglii]!"
-
P: Przymknij się, no, ale on był-- powiedział, że jem boomerskie słodycze!
-
[Dan śmieje się] P: To są Fruit Salads.
-
D: Czym do cholery jest Fruit Salad?
P: Nie mam pojęcia.
-
P: Spójrz na to tak. (D: No?)
P: Powinieneś celebrować kulturę swojej przeszłości. (D: Okej.)
-
P: Przypomniało mi się też ostatnio jakieś wyrywkowe wspomnienie, jak kąpałem się z perłami do kąpieli,
-
P: I powiedziałem o tym Danowi, a on wtedy naprawdę mi je kupił!
-
D: Ponieważ jestem tym typem osoby, który kiedy słucha czyjegoś wywodu, zapamiętuje sobie myśl
-
D: "Hej, za 7 miesięcy pamiętaj, aby zakupić Philowi te perły do kąpieli na święta."
-
P: To takie-- to takie małe kule do kąpieli, i kiedy wszyscy moi znajomi
-
P: Kupowali sobie naklejki z piłki nożnej, ja pytałem "Mamo, czy mógłbym proszę dostać perły do kąpieli?"
-
P: Być może to jakoś o mnie świadczy.
D: Też też jest ważna prośba. (Phil śmieje się)
-
D: Nie wstydzimy się takich rzeczy w roku 2020. Przechodzimy ten rok, mówiąc:
-
D: "Precz z piłkami nożnymi, ja chcę kule do wanny, kule w wannie."
-
P: No i wtedy mój brat wraz z Cornelią kupili mi ogromny słój Percy Pigs.
-
D: Nie znoszę, kiedy ty-- Czym są Percy Pigs?
-
P: Percy Pog.
D: Dla wszystkich, którzy--
[odgłos błędnej odpowiedzi]
-
[Phil śmieje się] P: To jeden z moich tweetów w szkicach, nigdy go ostatecznie nie wysłałem.
-
P: Są to Percy pogs. Tak naprawdę są--
D: Ku--urde. P: Przepraszam.
-
P: Myślałem, że to będzie nasze pierwsze kwaknięcie. (D: Aww.)
P: Ale się poprawiłeś.
-
D: Dobrze wiedzieć, że nie muszę się hamować na przyszły raz.
P: No.
-
P: Tak naprawdę to tylko świnki jako słodycze, no i smakują jak marzenia.
-
P: Przejdźmy do naszego pierwszego tematu dnia, którym jest--
-
D: Wah-wah.
P: 2020! [odgłos radosnego okrzyku dzieci]
-
D: Czemu to tak powiedziałeś?
P: Chyba nie powinienem był tego tak mówić, nie?
-
D: Nie, ty-- Spróbuj raz jeszcze.
P: [poważnie] 2020. [odgłos złej odpowiedzi]
-
[dramatyczny odgłos]
D: [smutnie] 2020?
-
P: Tak. [odgłos wymiotów]
P: 20-- [odgłos wymiotów] 2020.
-
P: Chcę usłyszeć o waszych porażkach w roku 2020.
D: To był naprawdę okropny rok-- (P: Tak.)
-
D: Dla wszystkich, globalnie. No cóż, ty spędziłeś jakieś dwa miesiące robiąc masaże odkażaczem do rąk
-
D: Masaże odkażaczem do rąk na naszych dostawach zakupów z Tesco.
-
D: Jest to barwne wspomnienie. W sumie zabawne, z perspetywy czasu.
-
P: Hej, trzeba-- Miałem niewielką paranoję--
D: To prawda.
-
P: Mówili mi "umyj wszystko!"
-
D: Tak, i zdecydowanie się posłuchałeś.
P: No tak, myłem ręce.
-
D: To zajmowało dwie godziny. (P: Ja dosłownie--)
D: Phil był jak, (odgłos wyciskania płynu), mm, tak,
-
D: Chcesz trochę aromaterapii? Jak tam napięcie mięśniowe w tej, mm, paczce Pringlesów?
-
P: Myślę, że kazałeś mi przestać, kiedy spróbowałem umyć jabłko mydłem,
-
P: A twoja reakcja na to brzmiała "Phil, to zaszło za daleko."
[oboje przytakują]
D: Nie róbcie tego.
-
D: Chwila, przypomina mi to o-- ta sytuacja, pamiętasz w Manchesterze?
-
P: Co?
D: Miałeś-- nie, rozpoznałeś dostawcę zakupów z Tesco.
-
P: O czym ty gadasz? Dan, czemu--
[Phil śmieje się]
P: Czemu o tym wspomniałeś?!
-
D: Nie musimy-- nie musimy o niej nic więcej mówić.
P: O mój boże.
-
P: Teraz musimy, bo wszyscy są teraz skonfundowani. Okej, więc przyjechał dostawca Tesco, nie?
-
P: I wtedy-- Ten gość-- Ten dostaw--
D: No dalej, kontynuuj, Phil.
-
P: Gość, który dostarczał nasze zakupy wyglądał dość znajomo, więc wtedy powiedziałem:
-
P: "Wydaję mi się, że skądś Cię znam!" Ale nie chodziło mi, żeby no, poderwać go,
-
P: Bardziej próbowałem--
D: Był z niego fajnie wyglądający chłopak.
-
P: Wyglądał trochę na emo gościa. (D: No.)
P: Więc powiedziałem,
-
P: "Znam Cię skądś!" A on do mnie, [głębokim głosem]:
"Ah, to pewnie-- [śmiech]"
-
"To pewnie z filmów dla dorosłych, w których występowałem."
[odgłos jojo]
-
P: A ja na to, "Co? Nie! Nie stąd Cię kojarzę! Tylko--"
-
"Masz znajomą twarz." On wtedy obrzucił mnie takim spojrzeniem, które mówi,
-
P: "No jasne, ja wiem, skąd mnie znasz."
P: Sytuacje, w których można się znaleźć - - to jedna z nich. No cóż,
-
D: Jeżeli Phil to powiedział, was stać na cokolwiek.
P: Nie patrz tak na mnie.
-
D: Zobaczmy, czy ktoś nam przysłał wiadomość.
P: Okej, zobaczmy.
-
D: Zobaczymy, czy uda się pobić porażkę Phila.
-
P: Nie wydaję mi się.
D: Dosłownie.
-
[@heidiesel] 2020 jest rokiem, w którym musiałam zacząć nosić okulary.
-
Wizja 20/20 nie jest wizją dla mnie
Oboje: Ooh! [odgłos syreny]
-
D: Wynoś się, wynoś się, wynoś-- wywal ten telefon na drugi koniec pokoju, w tym momencie,
-
D: Nie jestem zainteresowany, jak mogłaś?! Chociaż, bedąc szczerym, jeżeli faktycznie nie byłaś w stanie
-
D: Poprawnie widzieć całe swoje życie, a teraz możesz, to dość emocjonalny moment, (P: Zgadzam się.)
-
D: I Phil podziela twój ból. (P: Zdecydowanie.)
Pomimo, że nie do końca podziela twojego okropnego
-
D: Poczucia humoru, którego nie popieramy.
-
P: Dobrze, że poprawiła mi się moja wada wzroku, więc nie stanę się w najbliższej przyszłości ślepy jak kret.
-
P: Albo się mylę i wkrótce oślepnę, nadal mam czas.
-
D: Tak myśląc, to był dość problemowy rok dla większości osób. [Phil potakuje]
D: Powiedziałbym, że
-
D: Na początku, jako introwertyk, była to dla mnie nowość, i myślałem:
-
P: Ooo.
D: "Może jestem do tego przeznaczony, nie przeszkadza mi siedzenie w domu."
-
D: To mi minęło. Nie mówię już rzeczy w stylu, "Haha, iksde, i tak siedziałem w domu." Nigdy nie pragnąłem wyjść
-
D: Na zewnątrz tak bardzo w moim życiu, nawet nie masz pojęcia. (P: Wiem.)
D: Jeżeli mógłbym udać się do parku,
-
D: I zobaczyłbym człowieka, moja reakcją byłoby "POLIŻ MNIE, POPIEŚĆ MNIE!"
P: Poliż mnie?
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Not Synced
-
Not Synced
-
Not Synced
-
Not Synced