YouTube

Got a YouTube account?

New: enable viewer-created translations and captions on your YouTube channel!

Polish subtitles

← Jak to jest być transpłciowym tatą?

Get Embed Code
24 Languages

Showing Revision 7 created 06/19/2018 by Krystian Aparta.

  1. Wczoraj w spożywczym
    obsługa wita mnie słowami

  2. "Mogę w czymś panu pomóc?".
  3. Odpowiadam "Nie, dziękuję".
  4. Ekspedient się uśmiecha, żegnamy się,
  5. wychodzę z paczką Cheeriosów.
  6. Inna sytuacja: jestem
    przy okienku samochodowym baru.
  7. Składam zamówienie
    i z głośnika dobiegają słowa...
  8. "Dziękuję pani,
    proszę podjechać po odbiór".
  9. W przeciągu godziny
    odebrano mnie jako "pana" i "panią".
  10. Dla mnie ci ludzie się nie mylili,
  11. ale też nie trafili w 100% w sedno.
  12. Ta piękna istotka to Elliot -
    ma prawie dwa latka.

  13. No dobrze.
  14. W ciągu tych dwóch lat
  15. dziecko zmusiło mnie
    do przemyślenia od nowa świata
  16. i mojej w nim roli.
  17. Określam się jako osoba transpłciowa
    i rodzic - po angielsku "transparent".
  18. (Śmiech)

  19. (Brawa)

  20. (Wiwaty)

  21. (Brawa)

  22. Motyw przewodni konferencji,
    "Transparencja", biorę dosłownie.

  23. (Śmiech)

  24. Typowy dla taty suchar.

  25. Konkretniej identyfikuję się
    jako osoba genderqueer.
  26. "Genderqueer" może oznaczać wiele rzeczy,
  27. ale dla mnie chodzi o to, że nie określam
    siebie jako kobiety ani mężczyzny.
  28. Jestem gdzieś pośrodku,
    a czasami poza tym rozróżnieniem.
  29. A istnienie poza tymi kategoriami
  30. czasami oznacza, że w ciągu godziny
    usłyszę "proszę pana" i "proszę pani"
  31. w zwykłych sytuacjach życiowych,
    na przykład kupując coś na śniadanie.
  32. Ale właśnie w tej przestrzeni
    pomiędzy czuję się swojo.
  33. To tam, gdzie mogę być i panem, i panią,
  34. czuję się najodpowiedniej
    i najbardziej prawdziwie.
  35. Ale nie mówię, że te interakcje
    nie bywają nieprzyjemne.
  36. I są to sytuacje od lekkiego zirytowania
    do strachu przed krzywdą fizyczną.
  37. Na przykład kiedy, jeszcze na studiach,
  38. ochroniarz w knajpie
    chwycił mnie od tyłu za kark
  39. i wyrzucił z damskiej ubikacji.
  40. Ale dla mnie życie autentyczne
    nie oznacza wygodnego.
  41. Oznacza, że staram się uporać
    z trudnościami codziennego życia,
  42. nawet jeśli to niebezpieczne.
  43. Ale dopiero od chwili,
    gdy moje życie osoby transpłciowej
  44. starło się z moją nową
    tożsamością rodzica,
  45. rozumiem, jak łatwo można mnie zranić
  46. i jak to przeszkadza mi
    w autentycznym wyrażaniu siebie.
  47. Większość rodziców nie myśli dużo o tym,
    jak będzie się do nich zwracać dziecko.

  48. Mają do dyspozycji
    terminy używane regionalnie
  49. albo różne nazwy związane z płcią:
    tata, mama, ojciec, matka.
  50. Ale myśl o tym, jak to dziecko,
  51. które w końcu będzie
    nastolatkiem i osobą dorosłą,
  52. będzie mnie nazywało
    przez resztę naszego życia,
  53. wywoływała we mnie przyjemną ciekawość
    i zarazem ogromny strach.
  54. Mam za sobą dziewięć miesięcy
    bicia się z świadomością,
  55. że słowo "mama"
    w ogóle do mnie nie pasuje.
  56. Nieważne, ilu wersji
    słowa "mama" próbowaliśmy,
  57. zawsze wydawało się to
    wymuszone i bardzo nieprzyjemne.
  58. Przy czym wiedzieliśmy, że "mamę"
    łatwiej byłoby ludziom zrozumieć.
  59. Posiadanie dwóch mam to nic nowego,
  60. szczególnie tam, gdzie mieszkamy.
  61. A inne słowa?

  62. "Tata" wydawało się lepsze.
  63. Lepsze, ale nie idealne.
  64. Jak para butów,
    które bardzo ci się podobają,
  65. ale trzeba je jeszcze rozchodzić.
  66. Oczywiście bycie "tatą"
    z żeńską płcią urodzeniową
  67. rysowało się jako trudniejszy
    wybór i cięższa droga.
  68. Ale zanim się obejrzeliśmy,
    nastała ta chwila,
  69. kiedy Elliot z krzykiem przyszła na świat
  70. i zaczęła się moja nowa tożsamość: rodzic.
  71. I moja rodzina rozpoczęła dalsze życie
    ze mną jako "tatą".
  72. Bardzo często, kiedy ktoś nas spotyka,
    mówi o mnie "mama".

  73. I kiedy mnie mamują, dalej idzie różnie,
  74. a możliwe opcje przedstawia
    ta przygotowana przeze mnie mapa.
  75. (Śmiech)

  76. Opcja jeden: zignorować to,
    że tak mnie odbierają,

  77. i pozwolić, żeby dalej
    mówili o mnie "mama",
  78. co drugiej strony
    nie wprowadza w zakłopotanie
  79. ale dla nas jest bardzo niezręczne.
  80. I w wyniku tego ograniczam
    interakcje z takimi osobami.
  81. To była opcja 1.
  82. Opcja dwa: przerwać im i poprawić,
    mówiąc coś w stylu
  83. "Ja jestem tatą Elliot"
    albo "Elliot mówi do mnie tato".
  84. I wtedy mamy znowu dwie opcje.
  85. Albo ludzie przyjmują to do wiadomości
    i dodają coś w stylu "Aha, dobra!",
  86. albo strasznie przepraszają,
  87. bo mają poczucie winy albo nietaktu,
    albo boją się, że są jacyś dziwni.
  88. Ale częściej widzi się
    zagubienie na twarzy,
  89. a potem intensywne spojrzenie
    i komentarz w stylu
  90. "To znaczy, że jesteś w trakcie tranzycji?
  91. Chcesz zostać facetem?"
  92. Albo mówią "Jak ona może być ojcem?
  93. Tylko mężczyzna może być tatą".
  94. Opcja pierwsza często bywa łatwiejsza.

  95. Za to opcja druga
    jest bardziej autentyczna.
  96. I wszystkie takie sytuacje
    są niekomfortowe,
  97. nawet w najlepszym przypadku.
  98. Powiem, że chociaż nauka trochę potrwała,
  99. to już łatwiej mi
    przechodzić przez tę mapę.
  100. Ale dyskomfort pozostaje.
  101. Nie będę udawać, że robię to mistrzowsko,

  102. daleko mi do tego.
  103. A bywa też, że godzę się na opcję jeden,
  104. bo opcja druga jest za trudna
    albo ryzykowna.
  105. Nie można mieć pewności,
    jak ktoś zareaguje,
  106. a ja chcę wierzyć,
    że ludzie mają dobre intencje,
  107. że ludzie są dobrzy.
  108. Ale żyjemy w świecie,
    w którym czyjaś opinia o moim życiu
  109. może doprowadzić do poważnych pogróżek,
  110. a nawet zagrozić bezpieczeństwu
    emocjonalnemu i fizycznemu mojej rodziny.
  111. Dlatego analizuję,
    jakie są koszta, jakie jest ryzyko.
  112. Bezpieczeństwo mojej rodziny jest
    istotniejsze niż autentyczność w życiu.
  113. Ale mimo że ryzyko jest,
  114. wiem, że kiedy Elliot zacznie mówić
    i rozumieć, co się dzieje,
  115. jeśli ja nie poprawię
    takich osób, zrobi to ona.
  116. Nie chcę przekazać jej swoich lęków,
  117. ograniczać jej ducha ani zmuszać jej,
    żeby uważała, kiedy mówić prawdę.
  118. Muszę być modelem sprawczości,
    autentyczności i delikatności,
  119. co oznacza stawianie czoła tym niezręcznym
    sytuacjom, kiedy nazwą mnie mamą,
  120. i mówienie "Nie, jestem jej tatą
  121. i mogę to udowodnić,
    opowiadając tatusiowe suchary".
  122. (Śmiech)

  123. Było już wiele niekomfortowych chwil

  124. i nawet trochę bolesnych.
  125. Ale w tych krótkich dwóch latach
  126. były momenty dodające otuchy
    lub zmieniające życie na drodze ojcostwa
  127. i na drodze do życia autentycznie.
  128. Na pierwszym USG
    chcieliśmy poznać płeć płodu.
  129. Technik zobaczył pochwę,
    napisał na ekranie "Dziewczynka!",
  130. dał nam wydruk i wysłał do domu.
  131. Przesłaliśmy wydruk rodzinie
  132. i niedługo potem przyjechała moja mama,
    dźwigając pełen wór...
  133. Nie przesadzam,
  134. był taki wysoki i po brzegi wypełniony
    różowymi ubrankami i zabawkami.
  135. Ta różowa góra trochę mnie zirytowała.
  136. Mam wykształcenie
    w dziedzinie gender studies
  137. i za sobą niezliczone godziny uczenia
    o tym w szkołach i na warsztatach.
  138. Uważam, że wiem bardzo dużo
    o społecznym konstruowaniu płci
  139. i o tym, jak seksizm
    odbiera wartość płci żeńskiej
  140. i ujawnia się w sposoby oczywiste
    lub pomiędzy wierszami.
  141. Ale po tej sytuacji,
    awersji do worka różowych rzeczy,
  142. nadszedł czas na zbadanie przyczyn
    mojego odrzucania wszystkiego,
  143. co wyraźnie kobiece
    w świecie mojego dziecka.
  144. To było w rzeczywistości
    popieranie seksizmu

  145. i norm kulturowych,
    które uważam za problematyczne.
  146. Nie ważne, że w teorii wierzę
    w niewzmacnianie różnic między płciami,
  147. w praktyce nieobecność kobiecości
    to nie równość, to męskość.
  148. Jeśli moje dziecko miałoby
    tylko zielone, niebieskie i szare ubranka,
  149. ludzie nie powiedzą "O, jakie piękne
    neutralne płciowo dziecko",
  150. tylko "Jaki piękny chłopczyk!".
  151. Nastąpiła kolizja moich teorii
    o płci kulturowej i bycia rodzicem.
  152. Tak, chcę, żeby dziecko
    otaczała różnorodność kolorów i zabawek.
  153. Chcę, żeby żyła w zrównoważonym
    płciowo środowisku
  154. i sama doszła do swoich wniosków.
  155. Nawet jej imię jest w krajach
    anglojęzycznych neutralne płciowo.
  156. Ale taka neutralność
    jest łatwa jako teoria,
  157. a w praktyce już nie.
  158. I tak ze starań
    o budowanie neutralności płciowej
  159. wyszło mi priorytetyzowanie
    męskości kosztem kobiecości.
  160. Dlatego zamiast tłumienia
    lub eliminowania kobiecości
  161. świadomie staramy się nią cieszyć.
  162. W naszej palecie kolorów
    jest też i różowy,
  163. tyle samo jest
    "słodziutka" i "przystojna",
  164. tyle samo "śliczna",
    co "silna" czy "mądra".
  165. Bardzo się staramy nie kojarzyć
    żadnych słów z płcią kulturową.
  166. Cenimy kobiecość i męskość,
  167. jednocześnie je krytykując.
  168. Staramy się, żeby nie czuła się
    ograniczona rolami płciowymi.
  169. A to wszystko w nadziei,
  170. że stworzymy dla niej zdrowy,
    budujący związek z płcią kulturową.
  171. A ta praca nad zdrowym
    stosunkiem do płci u Elliot

  172. dała mi nowe zrozumienie tego,
  173. jak pozwalam na zaistnienie seksizmu
    we własnej tożsamości płciowej.
  174. I tego, że odrzucam kobiecość,
  175. żeby wcielać sobą
    niezdrowe pojęcie męskości,
  176. którego nie chcę zaszczepić
    u młodego pokolenia.
  177. A ta praca nad sobą
    wymagała odrzucenia opcji pierwszej.
  178. Ignorowanie nie było już możliwe.
  179. Została tylko opcja druga.
  180. Wymagało to ode mnie pracy
    nad najtrudniejszymi częściami siebie,
  181. żeby dojść do autentyczności w życiu.
  182. I nieudawania, że nie czuję
    dyskomfortu w związku ze swoim ciałem.
  183. Dyskomfort wobec własnego ciała
    jest dość częsty u osób transpłciowych
  184. i ma różne natężenia:
    od poważnego utrudniania życia
  185. do bycia nieprzyjemną błahostką.
  186. Uczenie się swojego ciała
  187. i odnajdowania w nim komfortu
    jako osoba transpłciowa
  188. trwa u mnie przez całe życie.
  189. Od zawsze mam problem z częściami ciała,
  190. które można określić
    jako bardziej kobiece:
  191. klatka piersiowa, biodra, głos.
  192. Mój wybór, czasem trudny, czasem łatwy,
  193. to nie zmieniać ciała
    za pomocą hormonów ani chirurgii,
  194. żeby dodać sobie męskości,
    takiej jak postrzega ją społeczeństwo.
  195. Oczywiście jakieś odczucie
    braku satysfakcji zostaje,
  196. ale teraz rozumiem, że nie starając się
    zrozumieć tego dyskomfortu
  197. ani odnaleźć jakoś pozytywny,
    przyjazny stosunek do ciała,
  198. wchodzi się w seksizm, transfobię
    i uczy dziecko wstydu ciała.
  199. Jeśli nienawidzę swojego ciała,
  200. szczególnie części, które społeczeństwo
    widzi jako kobiece czy żeńskie,
  201. to potencjalnie szkodzę, ograniczając
    dziecku widzenie możliwości swego ciała
  202. i jego kobiecych czy żeńskich części.
  203. Jeśli nienawidzę swojego ciała
    lub daje mi ono dyskomfort,
  204. jak mogę oczekiwać,
    że dziecko pokocha swoje?
  205. Łatwiej byłoby mi wybrać opcję pierwszą:

  206. ignorować pytania dziecka
    o moje ciało lub kryć je przed nim.
  207. Ale codziennie muszę wybierać opcję drugą
  208. i konfrontować się
    z własnymi założeniami co do tego,
  209. jak może wyglądać "tata".
  210. Codziennie pracuję nad tym, żeby czuć się
    bardziej komfortowo w tym ciele
  211. i w wyrażaniu kobiecości.
  212. Więc rozmawiam o tym częściej,
  213. badam siłę tego dyskomfortu
  214. i szukam słów, z którymi czuję się dobrze.
  215. I ten codzienny dyskomfort pomaga mi
    budować sprawczość i autentyczność
  216. w tym, jak przedstawiam siebie
    w swoim ciele i swojej płci.
  217. Pracuję nad tym, żeby się nie ograniczać.
  218. Chcę jej pokazać,
    że tata może mieć biodra,
  219. nie musi mieć idealnie płaskiej
    klatki piersiowej
  220. ani nawet zdolności zapuszczenia wąsów.
  221. A kiedy odpowiednio się rozwinie,
  222. chcę porozmawiać z nią
    o mojej podróży w kwestiach ciała.
  223. Chcę, żeby widziała
    moją podróż do autentyczności,
  224. nawet jeśli przez to usłyszy
    o trudniejszych jej częściach.
  225. Mamy świetną pediatrę

  226. i świetnie się z nią dogadujemy.
  227. Jak wiecie, choć lekarz się nie zmienia,
  228. pielęgniarki już tak.
  229. Po urodzeniu Elliot
    zabraliśmy ją do pediatry
  230. i poznaliśmy pierwszą pielęgniarkę -
    nazwijmy ją Sarah.
  231. Na wczesnym etapie znajomości
  232. wytłumaczyliśmy, że ja będę "tata",
  233. a moja partnerka "mama".
  234. Sarah po prostu przyjęła to do wiadomości
  235. i wszystkie wizyty szły gładko.
  236. Rok później Sarah przeszła na inną zmianę
  237. i dostaliśmy nową pielęgniarkę -
    nazwijmy ją Becky.
  238. Nie zdążyliśmy od razu pogadać o "tacie"
  239. i temat pojawił się dopiero
    kiedy Sarah wpadła się przywitać.
  240. Sarah jest ciepła i pełna energii.
  241. Przywitała się ze mną i z żoną,
  242. a zwracając się do Elliot,
    powiedziała coś w stylu
  243. "Tatuś ma twoją zabawkę?"
  244. Kątem oka widzę,
  245. jak Becky obraca się na krześle
  246. i patrzy na Sarah wilkiem.
  247. Kiedy zaczęliśmy rozmawiać z pediatrą,
  248. Sarah i Becky
    komunikowały się między sobą.
  249. Becky kręci głową
    i bezgłośnie wymawia słowo "mama".
  250. Sarah kręci głową
    i też bezgłośnie mówi "nie, tata".
  251. (Śmiech)

  252. Niezręczne, nie?

  253. Zrobiły tak jeszcze kilka razy
    przed naszym odejściem.
  254. Ta ich interakcja wbiła mi się w pamięć.

  255. Sarah mogła wybrać opcję pierwszą,
  256. zignorować Becky
    i dać jej mówić o mnie "mama".
  257. Dla Sarah byłoby to łatwiejsze.
  258. Mogła złożyć odpowiedzialność na mnie
    albo siedzieć cicho.
  259. Ale wtedy wybrała opcję drugą.
  260. Wyszła poza swoje wewnętrzne założenia
    i opowiedziała się za moim istnieniem.
  261. Uparła się, że ktoś brzmiący
    i wyglądający jak ja może być tatą.
  262. I tym małym, ale istotnym krokiem
  263. broniła mnie, mojej autentyczności
    i mojej rodziny.
  264. Żyjemy niestety w świecie,
    który nie uznaje osób transpłciowych

  265. ani tego, że wśród nich
    jest wielka różnorodność.
  266. Mam nadzieję, że w obliczu okazji,
    żeby stanąć w czyjejś obronie,
  267. przejdziemy do działania, jak Sarah,
    nawet jeśli istnieje jakieś ryzyko.
  268. Czasami ryzyko bycia tatą genderqueer
    jest przytłaczające.

  269. Postanowienie, żeby być tatą,
    było bardzo trudne.
  270. Na pewno będzie to dalej najtrudniejsza,
  271. jednak najbardziej satysfakcjonująca
    część mojego życia.
  272. Ale mimo różnych wyzwań, każdy dzień
    daje mi tyle, że naprawdę warto.
  273. Co dzień ponawiam
    swoją obietnicę wobec Elliot
  274. i przysięgam sobie to samo.
  275. Mocno kochać ją i siebie,
  276. ze współczuciem i przebaczeniem,
  277. z dyscypliną i szczodrością.
  278. Dawać pole do rozwoju,
    pchać poza znany komfort
  279. w nadziei na życie pełniejsze znaczenia.
  280. W głowie i w sercu mam świadomość,

  281. że przede mną są ciężkie i bolesne dni.
  282. Ale wiem też i czuję,
  283. że to wszystko poprowadzi
    do bogatszego, autentycznego życia,
  284. wobec którego, patrząc wstecz,
    nie znajdę w sobie żalu.
  285. Dziękuję.

  286. (Brawa)